reklama
reklama
Biblioteka Wiedzy poleca
Kopia bezpieczeństwa a odzyskiwanie danych w środowisku VMware
Dokument obejmuje zagadnienia związane z praktyczną realizacją kopii bezpieczeństwa środowisk wirtualizowanych o dużej skali wdrożenia. W takich...
pobierz »
Biometria głosowa: efektywność, bezpieczeństwo, łatwość korzystania
Zwiększenie liczby oszustw i kradzieży tożsamości wzbudza coraz większe zaniepokojenie klientów możliwością utraty danych osobowych i poufnych danych....
pobierz »
IBM BladeCenter - IT w pudełku
Rozwiązanie IBM BladeCenter integruje serwery blade, pamięć masową i przełączniki sieciowe w jednej obudowie. Zapewnia przy tym redukcję kosztów...
pobierz »
Czas obalić mity
18 grudnia 2001
Krzysztof Frydrychowicz Z Pawłem Paneckim, kierownikiem działu oprogramowania IBM Polska, rozmawia Krzysztof Frydrychowicz.Computerworld — Z Pawłem Paneckim, kierownikiem działu oprogramowania IBM Polska, rozmawia Krzysztof Frydrychowicz.
Na ogół użytkownicy IT wiedzą, że IBM jest jednym z największych producentów oprogramowania, ale jednocześnie panuje opinia, iż produkcja software'u służy tylko zwiększeniu sprzedaży sprzętu. Ile w tym prawdy?
To mit, z którym walczymy odkąd w IBM Polska powstał Software Group. Nasz dział funkcjonuje samodzielnie, mamy odrębne kanały dystrybucji, nasze rozwiązania pracują na różnych platformach sprzętowych, także konkurencyjnych wobec rozwiązań IBM.
Dział oprogramowania IBM Polska z założenia nie zajmuje się sprzedażą systemów operacyjnych. To domena grup sprzętowych. W sferze naszych zainteresowań pozostają cztery grupy rozwiązań software'owych: integracja aplikacji, bazy danych i informacja zarządcza, zarządzanie systemami i platforma Lotusa. Po wcieleniu zespołu Informix Polska do struktur IBM, oprogramowaniem zajmuje się w IBM 40 osób.
Użytkownicy mają jednak prawo, by tak myśleć. Przez długi czas oferta sprzętowa IBM była ściśle związana z oprogramowaniem...
To kolejny mit. IBM nie łączy oprogramowania ze sprzętem. Taka sytuacja występowała wprawdzie w przypadku mainframe, ale to bardzo specyficzny rynek i wyjątek od reguły.
A AIX i OS/400? Przecież Wasze komputery nie pracują z innymi systemami niż wyprodukowane w IBM.
To oczywiste, że te komputery sprzedajemy z systemami operacyjnymi IBM. Przecież konkurenci nie piszą systemów dla naszych serwerów. Dlatego dział oprogramowania IBM Polska z założenia nie zajmuje się sprzedażą systemów operacyjnych. To domena grup sprzętowych. W sferze naszych zainteresowań pozostają cztery grupy rozwiązań software'owych: integracja aplikacji, bazy danych i informacja zarządcza, zarządzanie systemami i platforma Lotusa. Po wcieleniu zespołu Informix Polska do struktur IBM, oprogramowaniem zajmuje się w IBM 40 osób.
W której dziedzinie Pański dział odnosi największe sukcesy?
W integracji. Przedsiębiorstwa coraz częściej muszą łączyć aplikacje, co rodzi popyt na produkty z rodziny WebSphere, w tym MQ Series.
IBM realizuje swoją strategię bez rozgłosu. Czy nie zazdrości Pan Microsoftowi modelu współpracy z partnerami i klientami? Na ich konferencje przychodzą tysiące programistów, w trosce o lojalność partnerów organizowane są konkursy dla firm, daje się im tani dostęp do narzędzi. To procentuje liczbą aplikacji pojawiających się na Windows.
W przeszłości pracowałem w Microsofcie. Po przyjściu do IBM wydawało mi się, że należy skopiować, a przynajmniej przenieść część sprawdzonego tam modelu. Szybko zrozumiałem, że to nie ma sensu. Nie uda się zorganizować ciekawej konferencji o MQ Series dla kilku tysięcy programistów. W gruncie rzeczy Microsoft sprzedaje front-end, wykładów o przyszłości Windows z zainteresowaniem wysłucha nawet średnio zaawansowany użytkownik IT. My zaś specjalizujemy się w middleware, warstwie, której nie widać gołym okiem. To dziedzina dla fachowców. Z naszych technologii jest gotowych korzystać najwyżej kilkanaście firm w Polsce.
Czy jednak strategia masowego marketingu nie sprawdziłaby się w przypadku Lotusa? Docierały do nas sygnały, że firmy tworzące aplikacje dla Notes/Domino nie są zadowolone ze wsparcia jakiego udziela im IBM i z zazdrością spoglądają na promocję Microsoft Exchange.
Rzeczywiście partnerzy oczekują lepszej promocji platformy Lotusa. Postaramy się to nadrobić. Natomiast nie sądzę, aby te zastrzeżenia dotyczyły szeroko rozumianego wsparcia ze strony IBM Polska. Przeczą temu bardzo obiecujące wyniki sprzedaży rozwiązań Lotusa. Według IDC przypada nam czwarta część polskiego rynku oprogramowania komunikacyjnego. A proszę pamiętać, że Lotus to nie tylko oprogramowanie pocztowe, ale przede wszystkim środowisko tworzenia aplikacji.
Dlaczego IBM Polska tak późno zabrał się do sprzedaży bazy DB2 jako samodzielnego produktu?
DB2 to jedna z najstarszych baz danych na rynku, ale nie zapominajmy, że dopiero w 1995 r. IBM podjął decyzję o oferowaniu jej na innych platformach niż AS/400 i mainframe. Niestety, to wcześniejsze przywiązanie do własnych platform sprzętowych do dzisiaj przeszkadza nam w sprzedaży uniwersalnej bazy, jaką niewątpliwie jest DB2. Nierzadko przychodzi nam odpowiadać na absurdalne pytania, np. czy nasza baza obsługuje zapytania SQL? Wydaje mi się, że dział baz danych ma największe szanse wzrostu w IBM Software Group. Po połączeniu z Informixem mamy większy udział w światowym rynku baz danych niż Oracle. Nie ma ani technologicznych, ani cenowych przesłanek, abyśmy przegrywali z Oracle na rynku polskim.
Czy może Pan wymienić dużych krajowych klientów, którzy nie mając wcześniej AS/400 i mainframe, zdecydowali się już przenieść swoje dane na DB2?
Na razie nie mamy takiego "referencyjnego" klienta, jakim dla Oracle jest np. Ministerstwo Finansów. Zawarliśmy szereg mniejszych umów, mniej spektakularnych m.in. z MPEC Kraków, FIN SA z Kolbuszowej. Niestety o pozostałych wdrożeniach nie mogę mówić bez zgody klientów.
Czy nie obawia się Pan, że użytkowników Informixa mogły zrazić początkowe deklaracje kierownictwa IBM, z których miedzy wierszami dało się odczytać, że dla IBM najlepiej byłoby gdyby wszyscy zapomnieli o Informixie i jak najszybciej migrowali na DB2?
Nie dopatrzyłem się takiego przesłania. Wręcz przeciwnie, ostatnio zostały podjęte ustalenia, że technologia Informixa będzie wspierana przez IBM tak długo, jak będą sobie życzyć tego użytkownicy. W długiej historii firmy nie zdarzyło się, żeby IBM porzucił rozwój technologii wbrew oczekiwaniom klientów.
IBM Polska podkreśla, że chciałby namówić partnerów Informixa do tworzenia rozwiązań również na bazie DB2. Co konkretnie zaproponuje Pan partnerom? Upusty? Wsparcie marketingowe?
Nasza oferta będzie "krojona na miarę". Niektórym partnerom zależy zapewne na pogłębionych szkoleniach, innym na możliwości wspólnego występowania z IBM Polska w dużych projektach. Na tym etapie nie sposób jeszcze mówić o szczegółach.
Czy IBM nadal jest zainteresowany współpracą z krakowską firmą Supra? Oferuje ona technologię umożliwiającą łatwą migrację z baz Informixa na inne platformy. Właściciel Supry przyznał kiedyś, że IBM był zainteresowany kupnem firmy za 150 mln USD.
Współpraca z Suprą była dyskutowana na wyższym szczeblu niż polski oddział. Osobiście nie wydaje mi się prawdopodobne, aby IBM kiedykolwiek był skłonny zapłacić 150 mln USD za Suprę. Taka kwota pojawiała się w kontekście współpracy z krakowską firmą i migracji z Informixa na DB2, ale - według mojej wiedzy - nie był to koszt przejęcia.
Technologią Supry mogą być zainteresowani rywale. Takie starania czyniły Oracle i Microsoft.
Przejęcie Informixa nie przekreśla naszej współpracy z Suprą, ale na pewno zmienia jej kontekst. Wcześniej zależało nam na pozyskaniu użytkowników Informixa, którzy mieli uzasadnione obawy o przyszłość swojego dostawcy bazy danych. Po tym jak IBM zabezpieczył przyszłość technologii Informixa, użytkownicy stracili motywację do migracji. Myślę, że świadomi są tego również Oracle i Microsoft. Wiedzą, że teraz znacznie trudniej będzie namówić użytkownika Informixa do zmiany platformy.
Jak poparcie udzielone Linux'owi przez IBM objawia się na polskim rynku?
Jak wspomniałem, nie zajmuję się sprzedażą systemów operacyjnych, ale z oczywistych względów bacznie obserwuję ten rynek. Poparcie wyrażone przez Louisa Gerstnera procentuje w wynikach sprzedaży naszych serwerów z Linuxem. Wspólnie z dużą krajową instytucją finansową jesteśmy w trakcie uruchamiania Linuxa na mainframe.
Czy nie obawia się Pan, że oprogramowanie open-source z czasem będzie wypierać produkty komercyjne?
Nie. Jeszcze długo open-source nie zastąpi komercyjnych aplikacji, przynajmniej w najważniejszych obszarach działania przedsiębiorstw.
Komentarze
Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2012 IDG Poland SA
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2012 IDG Poland SA











wydrukuj