MSPStandard.pl - IT dla małych i średnich firm - link do strony głównej
wyszukiwanie:
Podziel się opinią o serwisie

reklama

System z przyszłością

Strefa EpicorPoznaj "najbardziej wizjonerski" system ERP wg. Gartnera.
Zapraszamy do strefy »

reklama

 Strefa Komputronik Biznes
Strefa Komputronik Biznes

Jak zwiększyć wydajność infrastruktury serwerowej oszczędzając czas i pieniądze?

 Strefa Komputronik Biznes
Dzięki najnowszym rozwiązaniom serwerowym można sprawnie realizować zadania, jakie przynosi przyszłość. Przynoszą one znaczące oszczędności, dzięki którym można skutecznie konkurować na stale ewoluującym rynku.
Zapoznaj się z bezpłatnym raportem

popularne

Najczęściej czytane

więcej...

Biblioteka Wiedzy poleca

Kopia bezpieczeństwa a odzyskiwanie danych w środowisku VMware

Dokument obejmuje zagadnienia związane z praktyczną realizacją kopii bezpieczeństwa środowisk wirtualizowanych o dużej skali wdrożenia. W takich...
pobierz »

Biometria głosowa: efektywność, bezpieczeństwo, łatwość korzystania

Zwiększenie liczby oszustw i kradzieży tożsamości wzbudza coraz większe zaniepokojenie klientów możliwością utraty danych osobowych i poufnych danych....
pobierz »

IBM BladeCenter - IT w pudełku

Rozwiązanie IBM BladeCenter integruje serwery blade, pamięć masową i przełączniki sieciowe w jednej obudowie. Zapewnia przy tym redukcję kosztów...
pobierz »

Więcej bezpłatnych raportów w serwisie

powiększ tekst >
ARCHIWUM

Uzależnieni od Google

9 marca 2010

W niektórych krajach Google w dużej mierze decyduje o tym, czy witryna internetowa zbiera laury popularności, czy odchodzi w zapomnienie, a z nią stojący za nią biznes.


Computerworld — Przeszukaj Google - te dwa słowa na stałe zapisały się już w słowniku polskich internautów i dziś oznaczają właściwie to samo, co "przeszukaj Internet". Czy ktoś dziś jeszcze pamięta, w jaki sposób odnajdywał potrzebne mu informacje zanim Google udostępnił wyszukiwarkę?

Monopol zbudowany w garażu

66,8% rynku wyszukiwarek należy do Google, co przekłada się na ok. 88 mld zapytań miesięcznie, a to na przychody rzędu 24 mld USD rocznie!!!
Wyszukiwarka, która narodziła się w garażu gdzieś w Kalifornii, jest obecnie najpopularniejszym na świecie narzędziem do przeszukiwania zasobów sieci. Według comScore, aż 66,8% rynku wyszukiwarek należy do Google (w sumie jest to 88 mld zapytań miesięcznie). W wielu państwach świata surfowanie po Internecie rozpoczyna się właśnie od rzeczonej wyszukiwarki, która już tak silnie zakorzeniła się w świadomości internautów, że powszechną praktyką jest wpisywanie w Google bezpośrednich adresów do stron WWW.

Google umiejętnie przekuwa wielką popularność na pieniądze. W 2009 r. firma zanotowała przychody rzędu 24 mld USD i zyski 6,5 mld USD. Jest więc największą na świecie firmą zarabiającą na reklamach w Internecie! Jednakże tak duża skala działalności wiąże się również ze wzmożoną kontrolą poczynań giganta, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w innych państwach. Google często jest bowiem oskarżane o wykorzystywanie dominującej pozycji i szkodzenie interesom konkurencji. Jeden z najświeższych przykładów, to wszczęte przez Komisję Europejską w lutym br. wstępne postępowanie, po tym jak skargi złożyli właściciele trzech wyszukiwarek horyzontalnych - Foundem.co.uk, Ejustice.fr oraz Ciao.co.uk. Uznali oni, że Google świadomie degraduje ich pozycję w wynikach wyszukiwania, chcąc tym działaniem osłabić pozycję swojej konkurencji.

Foundem.co.uk, Ejustice.fr oraz Ciao.co.uk. Uznali oni, że Google świadomie degraduje ich pozycję w wynikach wyszukiwania, chcą tym działaniem osłabić pozycję swojej konkurencji.
Google zaprzecza, jakoby miało manipulować algorytmami wyszukiwarki i argumentuje, że dobrze zbudowana oraz wypełniona po brzegi wysokiej jakości treściami witryna zawsze jest premiowana w indeksie. Abstrahując od tego, która ze stron konfliktu ma rację, należy przyznać, że dla skarżących sytuacja wykluczenia z Google może być sprawą "życia i śmierci". Według badania iCrossing, przeciętnie aż 95% wejść z wyszukiwarek na strony WWW pochodzi z pierwszej strony wyników wyszukiwania. Witryna, która spadnie na kolejne podstrony, może liczyć na marny odsetek wejść, gdyż na drugiej i trzeciej stronie wartość ta kształtuje się odpowiednio na poziomie 1,6% i 3,4%. "Parafrazując znane powiedzenie, można więc stwierdzić, że jeżeli czegoś nie ma na pierwszej stronie Google, to nie istnieje" - mówi Błażej Miernikiewicz, prezes agencji interaktywnej Artefakt.

Europa skazana na Google

Powiedzenie to ma zwłaszcza zastosowanie w przypadku firm, które działają w Europie. W wielu państwach starego kontynentu udział Google w rynku wyszukiwarek jest bowiem znacznie wyższy niż w Stanach Zjednoczonych i często przekracza 90%. Prawdziwymi rekordzistami są tu chociażby Bułgaria, Litwa czy Chorwacja, gdzie z wyszukiwarki giganta z Mountain View korzysta niemalże 100% internautów!

Google staje się posiadaczem olbrzymich ilości informacji o użytkownikach wszystkich swoich usług i narzędzi. W którą stronę pójdzie, Pana zdaniem, wykorzystanie w przyszłości tych zasobów informacyjnych?

Wystaw ocenę:
   Średnia ocena (liczba głosów: 1)
wydrukuj wydrukuj wyslij do znajomegowyślij do znajomego

Komentarze

~pitbull_pl

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.16.61.106
  • 12-03-2010, 14:51

Jeżeli nie ma dowodów, że Google manipuluje wynikami na stronie , to nie ma tematu - jak ktoś chce złamać monopol niech stworzy swoje rozwiązanie i je promuje.

Jeżeli natomiast udowodnią, że Google manipuluje treścią, rankingiem itp to należy ukarać winnych, a samego Google podzielić na mniejsze współpracujące ze sobą i z innymi spółki np spółki:
1. Google wyszukiwarka
2. Google aplikacje
3. Google akcje marketingowe

generalnie oferta google wyszukiwarka musi być wtedy jednakowa niezależnie od tego, czy partner z grupy Google czy jakaś firma zewnętrzna.