MSPStandard.pl - IT dla małych i średnich firm - link do strony głównej
wyszukiwanie:
Podziel się opinią o serwisie

reklama

Stworzony dla firm produkcyjnych

Strefa EpicorPraca z systemem ERP nigdy nie była tak prosta i intuicyjna. Zobacz demo i sprawdź dlaczego firmy produkcyjne wolą system Epicor.
Zapraszamy do strefy »

popularne

Najczęściej czytane

więcej...

Biblioteka Wiedzy poleca

Office 365 - podręcznik użytkownika

Ta książka pokaże Ci, jak wykorzystać chmurowe przetwarzanie danych - a konkretnie Office 365 - aby robić więcej, współpracować łatwiej i działać...
pobierz »

Jak zwiększyć wydajność infrastruktury serwerowej oszczędzając czas i pieniądze? Nowoczesne rozwiązania serwerowe

Niniejszy dokument ma na celu zaprezentowanie sposobów na poprawę funkcjonowania i efektywności działania infrastruktury serwerowej w firmie lub...
pobierz »

Dlaczego warto korzystać z Office 365?

Jakie funkcje i możliwości Microsoft Office 365 decydują o tym, że warto wybrać to rozwiązanie zamiast tradycyjnego pakietu Office i rozwiązań...
pobierz »

Więcej bezpłatnych raportów w serwisie

powiększ tekst >
ARCHIWUM

Tożsamość do kompletu

25 maja 2005

Rafał Jakubowski
Rozmowa z Victorem Mojarrieta Blazquezem, dyrektorem z BMC Software odpowiedzialnym za rozwiązania związane z bezpieczeństwem systemów IT na terenie Europy Południowej


ComputerworldRafał Jakubowski: BMC przejęło niedawno dostawcę oprogramowania do zarządzania tożsamością - OpenNetwork. Czym firma kierowała się dokonując tej transakcji?

Victor Mojarrieta Blazquez: Zarządzanie tożsamością to jeden z elementów przyjętej przez BMC strategii BSM (Business Service Management). Rozwiązania z tego obszaru mają fundamentalne znaczenie, ponieważ dotyczą użytkowników - ludzi - czyli najbardziej krytycznego elementu w systemie bezpieczeństwa informatycznego. Jeśli możliwe jest zarządzanie tożsamością, oznacza to, że ludzie zostają włączeni w system zabezpieczeń.

Rynek na tego typu rozwiązania właściwie dopiero zaczął się tworzyć. Szanse na wzrost są więc ogromne. Tymczasem ogólny rynek informatyczny nabiera cech rynku dojrzałego. Tempo wzrostu jest niewielkie. W Hiszpanii, Francji czy Włoszech jego wartość rośnie co najwyżej o kilka procent rocznie. Natomiast tempo wzrostu rynku rozwiązań do zarządzania tożsamością oceniane jest przez rozmaite firmy analityczne na 20 albo nawet 30% rocznie. Wszystkie firmy szukają obszarów, w których mogą wzrastać szybciej niż rynek jako całość.

Do pewnego momentu BMC dysponowało jednak tylko jednym produktem z zakresu zarządzania tożsamością - Control SA, który przeznaczony jest do obsługi tzw. provisioningu. Zgodnie z przyjętą strategia staramy się oferować kompletne, spójne rozwiązania. Chcieliśmy uzupełnić więc ofertę o inne elementy - zarządzanie usługami katalogowymi i kontrolę dostępu. Dlatego przejęliśmy OpenNetwork, która posiada znakomite technologie kontroli dostępu. Wcześniej, kierując się tą samą logiką przejęliśmy dostawcę rozwiązań do zarządzania usługami katalogowymi Calendra. Dzisiaj dzięki tym przejęciom możemy zaspokajać dowolne potrzeby klienta w zakresie zarządzania tożsamością.

Jak BMC zamierza zintegrować przejęte technologie?

Victor Mojarrieta Blazquez Nadal pracujemy nad stworzeniem pakietu rozwiązań, który obejmowałby posiadane przez nas technologie. Jednocześnie chcemy jednak zachować możliwie jak największą modularność. Musimy zapewnić klientom możliwość korzystania z wybranych komponentów technologicznych. Przedsiębiorstwa nie zaczynają przecież budowy rozwiązań do zarządzania tożsamością od zera. Najczęściej dysponują już pewnym fragmentami takiej infrastruktury. Chcemy oferować im jedynie brakujące części. Jeśli firma dysponuje rozwiązaniem do provisionigu - bez względu czy jest to nasze rozwiązanie czy dostarczone przez konkurencję - chcemy zaoferować kolejne moduły, które zintegrowane stworzą kompletne rozwiązanie do zarządzania tożsamością.

Open Network to firma amerykańska. Poprzednia transakcja dotyczyła jednak francuskiej firmy Calendra. Nieczęsto firmy z USA przejmują europejskie spółki...

Europejskie spółki nie stanowią dla BMC tajemnicy. Technologia po tej stronie Atlantyku jest równie dobra lub nawet lepsza od amerykańskiej. Przede wszystkim jest o wiele tańsza. Za firmy amerykańskie trzeba zapłacić kilkaset milionów dolarów, podczas gdy spółki europejskie można kupić już za kilkadziesiąt milionów. Dlatego sądzę, że mamy do czynienia z pewnym trendem. Na rynku będzie można obserwować coraz więcej takich transakcji. Chce powiedzieć, że nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem, jeśli BMC przejmie następne firmy właśnie w Europie.

Przejęcie firmy europejskiej jest dla firmy z USA atrakcyjne także z innego punktu widzenia. Kiedy kupuje się amerykańską firmę nie zyskuje się nowego rynku. Europejskie spółki stwarzają większe możliwości. Tutejszy rynek jest nawet porównywalny do amerykańskiego pod względem wielkości, jednak - przez podział na wiele rynków krajowych - jest o wiele trudniejszy. Dlatego posiadanie przyczółka w postaci lokalnej spółki znacznie ułatwia działanie.

Czy na przeszkodzie do przejmowania spółek europejskich przez firmy amerykańskie nie stoją różnice kulturowe?

To zależy od kierownictwa obu firm. Czy jednak tak naprawdę amerykańskie firmą są tak bardzo zamerykanizowane? Ja reprezentuję amerykańską firmę, a przecież nie jestem Amerykaninem. W BMC rozwojem rozwiązań do zarządzania tożsamością zajmują się inżynierowie z Indii, Izraela, a także Amerykanie. Teraz jest również zespół z Francji.

Mamy więc mieszankę różnych kultur z rożnych krajów. To wyzwanie dla kierownictwa firmy, które musi tym zarządzać, ale także wielka szansa dla firmy. To nie tylko różne kultury, ale także różne sposoby rozwiązywania problemów. W moim przekonaniu problem polega więc nie na tym czy tak postępować, ale jak zarządzać takimi złożonymi strukturami. To dobra strona postępującej globalizacji, z którą chcąc nie chcąc musimy żyć.

Mówił Pan, że nie powinno być zaskoczeniem przejęcie kolejnych firm przez BMC, zwłaszcza w Europie. Czy to dobra strategii w sytuacji, w której firma ma kłopoty. Niedawno ogłosiliście Państwo redukcję zatrudnienia

Kiedy zwalnia się ludzi, zawsze chodzi o poprawienie zyskowności firmy. To decyzja finansowa. Tymczasem decyzje o przejmowaniu spółek, mają charakter strategiczny. Znalezienie równowagi pomiędzy tymi dwoma elementami jest trudne.

Niemniej musieliśmy zmniejszyć zatrudnienie. Taka jest rzeczywistość. Z drugiej strony w obszarach gdzie dokonywaliśmy przejęć, nie było redukcji. Cięcia dokonywane są w zgodzie z pewnymi kryteriami. Inwestycje w nowe firmy dokonywane są w obszarach, które dają największą szansę na rozwój. Dotyczy to właśnie zarządzania tożsamością, które zaczyna odgrywać na rynku coraz większą rolę.

W takim razie, które obszary tracą na znaczeniu?

To nasza tajemnica. Jeśli wskazałbym konkretnie, ktoś mógłby to źle odebrać. Nie twierdzimy przecież, że rozwiązania, w których redukujemy zatrudnienie są skazane na wymarcie. Właściwie wszyscy są zgodni, które obszary mają już za sobą okres szybkiego wzrostu. Proponuje więc zajrzeć do raportów analityków...
Wystaw ocenę:
   Średnia ocena (liczba głosów: 0)
wydrukuj wydrukuj wyslij do znajomegowyślij do znajomego

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...