MSPStandard.pl - IT dla małych i średnich firm - link do strony głównej
wyszukiwanie:
Podziel się opinią o serwisie

reklama

Wizjonerski system ERP

Strefa EpicorDowiedz się dlaczego Gartner wymienia naszą firmę w gronie wizjonerów. Zobacz prezentację Epicor 9 i poznaj korzyści jakie daje architektura SOA.
Zapraszamy do strefy »

popularne

Najczęściej czytane

więcej...

Biblioteka Wiedzy poleca

Office 365 - podręcznik użytkownika

Ta książka pokaże Ci, jak wykorzystać chmurowe przetwarzanie danych - a konkretnie Office 365 - aby robić więcej, współpracować łatwiej i działać...
pobierz »

Jak zwiększyć wydajność infrastruktury serwerowej oszczędzając czas i pieniądze? Nowoczesne rozwiązania serwerowe

Niniejszy dokument ma na celu zaprezentowanie sposobów na poprawę funkcjonowania i efektywności działania infrastruktury serwerowej w firmie lub...
pobierz »

Dlaczego warto korzystać z Office 365?

Jakie funkcje i możliwości Microsoft Office 365 decydują o tym, że warto wybrać to rozwiązanie zamiast tradycyjnego pakietu Office i rozwiązań...
pobierz »

Więcej bezpłatnych raportów w serwisie

powiększ tekst >
ARCHIWUM

Giganty biura

1 lutego 2007

Paweł Wimmer
Walka o niezwykle ważny rynek pakietów biurowych nie zakończyła się - wręcz przeciwnie, z chwilą pojawienia się wolnego oprogramowania rozgorzała jeszcze ostrzej na nowo.


PC World — Narzędzia biurowe były od początku koniem pociągowym komputeryzacji. Opracowany w 1978 roku arkusz kalkulacyjny VisiCalc, jeszcze do komputerów Apple II, bo pecety pojawiły się dopiero na początku lat 80., to najbardziej kiedyś znany, choć dzisiaj już rzadko przypominany przykład aplikacji, która odegrała ogromną rolę.

Arkusz opracowany przez Dana Bricklina i Boba Frankstona zrewolucjonizował obliczenia - sprzedano aż milion jego kopii, co przy ówczesnej liczbie komputerów było zdumiewające. Apple II przeżyły prawdziwy boom, bo setki tysięcy osób decydowały się na zakupienie komputera, kosztującego wtedy 3 tysiące dolarów (dzisiejsze 6-7 tysięcy), aby móc uruchamiać arkusz kosztujący zaledwie 150 dolarów. Ciekawe zresztą, że sukces wersji mikrokomputerowej spowodował wprowadzenie na rynek wydania do minikomputerów i maszyn klasy mainframe.

Zabójcza aplikacja

Kliknij, aby powiększyćTo właśnie wtedy powstała nazwa "killer application", oznaczająca program "ciągnący" za sobą sprzęt. Nie było w tym zresztą nic dziwnego, bo program biurowy tego typu całkowicie odmieniał firmową informatykę, zwłaszcza księgowość, umożliwiając dzięki formułom kalkulacyjnym daleko idącą automatyzację i poprawność działań. "Killer applications" było zresztą więcej, przeważnie okazywały się nimi właśnie arkusze kalkulacyjne, a szczególnie Lotus 1-2-3 i Excel, które wywołały boom na komputery osobiste PC.

Już od pierwszej połowy lat 80. ubiegłego wieku trwał ostry wyścig w kategorii oprogramowania biurowego, które napędzało sprzedaż i dochody firm programistycznych. Lotus Development Corporation (powstała w 1982 r., wykupiona kilka lat temu przez IBM), Microsoft (założony w 1975 r.), WordPerfect Corporation (założona w 1979 r., po latach odsprzedała oprogramowanie Novellowi, a ten Corelowi) i inne, mniejsze firmy przystąpiły do walki o mocno jeszcze wtedy zróżnicowany rynek, którego kierunek rozwoju był wówczas niewiadomą.

Osobno i razem

Kliknij, aby powiększyćMicrosoft Works to bardzo popularne narzędzie w małych firmach i prywatnych domach, które nie prowadzą rozbudowanych kalkulacji i baz danych wymagających stosowania relacji. Początkowo powstawały odrębne aplikacje biurowe i choć Lotus oraz Microsoft rozpoczęły próby integrowania produktów, jeszcze w środowisku DOS, dopiero w latach 90. pojawiły się pierwsze udane implementacje współpracujących ze sobą zestawów programów, takie jak Lotus Smart Suite, WordPerfect Office, a przede wszystkim Microsoft Office. Na polskim rynku przez kilka lat rozwijał się udanie QR-Tekst oferujący procesor tekstów i arkusz kalkulacyjny, który konkurował ceną - choć możliwości miał jednak mniejsze - ze spolonizowanym Microsoft Office, który w połowie lat 90. rozpoczął triumfalny marsz w naszym kraju.

W ostatnich latach wykruszył się gdzieś Lotus SmartSuite, jeden z najbardziej zasłużonych zestawów biurowych, który był dostępny także w polskiej wersji językowej, a jego edytor, pierwotnie pod nazwą Samna AmiPro, na początku lat 90. uznawano za najlepszy edytor tekstów w środowisku Windows, arkusz 1-2-3 zaś przecierał szlaki i ustanawiał standardy. Prawdopodobnie producent uznał, że nie ma sensu dłużej "boksować się" się z liderem rynku i rozwój został de facto zatrzymany, choć ciągle można ten produkt kupić.

Pakiety zintegrowane

Obok zestawów oprogramowania biurowego całkiem udaną egzystencję wiodły tzw. pakiety zintegrowane, których charakterystyczną cechą było to, że ich elementy bardzo mocno ze sobą współdziałały, ale były to moduły o mniejszych możliwościach niż klasyczne oprogramowanie biurowe.

Już w 1987 r. powstał Microsoft Works do MS-DOS, za którym poszła wersja do Windows, potem po-jawiło się wiele innych, do różnych systemów, w tym WordPerfect Works czy Apple Works. Konkurencja była tu ostrzejsza, bo więcej firm programistycznych mogło sobie pozwolić na podjęcie starań o dziesiątki milionów potencjalnych klientów, co wymagało przecież mocnych zespołów programistycznych i niemałych nakładów finansowych. Do dzisiaj w zasadzie rynek ten został zdominowany w Windows przez Microsoft Works, a zdecydowaną większość innych pakietów zarzucono.

Te dwie drogi rozwojowe - klasyczne pakiety biurowe i pakiety zintegrowane - stanowiły odpowiedź na potrzeby biurowe użytkowników, aczkolwiek trzeba wyraźnie podkreślić, że pakietami zintegrowanymi interesowały się mniejsze firmy i instytucje oraz użytkownicy indywidualni, którym kartotekowa (płaska) baza danych, arkusz kalkulacyjny z kilkudziesięcioma funkcjami obliczeniowymi i prosty procesor tekstów w zupełności wystarczały do sprostania codziennym potrzebom. Niebagatelną rolę odgrywała zresztą cena, bo pakiety zintegrowane były wielokrotnie tańsze od "dużych" zestawów biurowych.

Przełom - wolne oprogramowanie

Ważnym dniem w dziejach konkurencji stał się 13 października 2000 roku, kiedy to Sun Microsystems, który rok wcześniej kupił niemiecki Star Division, rozwijający zestaw biurowy StarOffice, udostępnił kod źródłowy programu i powołał do życia projekt OpenOffice.org. Miało to poważne konsekwencje, bo rozwijany teraz opensource'owy pakiet jest bezpłatny, a jego duże możliwości w połączeniu z licencją czynią go poważnym konkurentem tam, gdzie cena odgrywa istotną rolę. Jeśli firma czy instytucja musi wydać kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy złotych na komercyjne oprogramowanie, to może się zdecydować na bezpłatne narzędzie, nawet o nieco mniejszych możliwościach, które zaspokoi potrzeby znacznej większości użytkowników, także w poważnych zastosowaniach biurowych.

Są co najmniej dwie firmowe, polskojęzyczne dystrybucje OpenOf-fice (OpenOffice Polska i Ux Systems), które można pobrać bez opłat albo wybrać wersję z obsługą techniczną i rozmaitymi dodatkami, za które płaci się autorowi dystrybucji.

Nowy świat

Nie ulega wątpliwości, a wskazują to liczby, że rynek jest w dalszym ciągu zdominowany przez Microsoft Office (szacunki z roku 2000 mówiły nawet o 90-procentowym udziale), ale jednocześnie mamy nową sytuację. Microsoft zatrudnia ostatnio na całym świecie menedżerów zajmujących się sprzedażą Office'a, gdyż nowa wersja pakietu, czyli Office 2007, ma być m.in. odpowiedzią na konkurencję OpenOffice. Od jego sprzedaży zależą w największym stopniu dochody i zyski firmy. Nietrudno zauważyć pozytywne skutki tej sytuacji dla klientów, gdyż jakość oprogramowania rośnie, a ceny relatywnie spadają.

Są jeszcze dwie konsekwencje pojawienia się OpenOffice. Jedną jest pewne zmniejszenie zainteresowania pakietami zintegrowanymi - gdy cena odgrywa istotną rolę, Open-Office staje się alternatywą dla tanich rozwiązań, oferując nieporównanie większe możliwości przetwarzania danych niż np. Microsoft Works, co jest ważne szczególnie dla małych firm i instytucji, a nie zawsze dla indywidualnych użytkowników. Drugim skutkiem jest spadek roli alternatywnych pakietów biurowych na licencji shareware i freeware, o bardzo zróżnicowanych możliwościach, jak choćby dość znane 602 PC Suite czy EasyOffice.

OpenOffice

Kliknij, aby powiększyć OpenOffice Base pozwala konkurować pakietowi z korporacyjną ofertą Microsoftu. Prace nad OpenOffice rozpoczęto jeszcze w lipcu 2000 roku, wykorzystując jako osnowę kod źródłowy StarOffice (skądinąd zresztą dalej rozwijanego narzędzia komercyjnego). Przez kilka lat była wersja 1.x, sukcesywnie, choć powoli rozwijana o "cyfry po przecinku", czyli oferująca w kolejnych wersjach w zasadzie niewiele zmienioną funkcjonalność. Pojawiła się też polska edycja pakietu, opracowana przez Ux Systems - śląską firmę, która spopularyzowała program w naszym kraju.

Wystaw ocenę:
   Średnia ocena (liczba głosów: 0)
wydrukuj wydrukuj wyslij do znajomegowyślij do znajomego

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...