reklama
reklama
Biblioteka Wiedzy poleca
Kopia bezpieczeństwa a odzyskiwanie danych w środowisku VMware
Dokument obejmuje zagadnienia związane z praktyczną realizacją kopii bezpieczeństwa środowisk wirtualizowanych o dużej skali wdrożenia. W takich...
pobierz »
Biometria głosowa: efektywność, bezpieczeństwo, łatwość korzystania
Zwiększenie liczby oszustw i kradzieży tożsamości wzbudza coraz większe zaniepokojenie klientów możliwością utraty danych osobowych i poufnych danych....
pobierz »
IBM BladeCenter - IT w pudełku
Rozwiązanie IBM BladeCenter integruje serwery blade, pamięć masową i przełączniki sieciowe w jednej obudowie. Zapewnia przy tym redukcję kosztów...
pobierz »
Tydzień na jabłku
1 kwietnia 2007
Darek Rzeźnicki Komputery ze znakiem Apple cieszą się dużą popularnością na Zachodzie, ale u nas nie zdobyły takiego uznania. Postanowiliśmy sprawdzić, w czym rzecz.PC World —
Przez parę dni używałem MacBooka - laptopa Apple wykorzystującego intelowską platformę Centrino Duo. Jako całkowity ignorant w temacie komputerowych jabłek mogłem obiektywnie spojrzeć na to urządzenie pod kątem najbardziej wychwalanej cechy produktów Apple, jaką jest łatwość obsługi.
Trzeba przyznać, iż motto Apple "Think different" nie jest tylko marketingową paplaniną. Od pierwszego kontaktu MacBook udowadnia swą inność - wszystko jest w nim dopieszczone i przemyślane, a poza tym po prostu ładne.
Magnesowe złącze
Weźmy banalny zasilacz: zamiast klasycznej wtyczki do PC typu jack - prostokątne złącze, które przywiera do gniazdka za sprawą. magnesu. W razie zbyt dużego nacisku wtyczka się odłącza, podczas gdy w klasycznym rozwiązaniu mogłoby się to skończyć złamaniem jednego lub obu elementów. Jednak w niektórych sytuacjach magnes wyświadcza niedźwiedzią przysługę: w swoim laptopie na co dzień nie używam baterii, więc gdybym miał MacBooka, musiałbym zawsze ją nosić na wypadek niespodziewanego rozłączenia zasilania.
Wzornictwo MacBooka jest bardzo minimalistyczne, wręcz ascetyczne, ale zdecydowanie przyciągające wzrok. Wewnątrz obudowy testowanego modelu MA701ZH/A znalazły się podzespoły znane z maszyn z Windows: procesor Core 2 Duo T7200 2 GHz, 1 GB RAM, zintegrowany układ graficzny Intel GMA 950, twardy dysk 120 GB i nagrywarka DVD. Do tego 13,3-calowy ekran 1280x800 z wbudowaną kamerą iSight, porty USB (tylko dwa) i FireWire oraz łącza Bluetooth i WLAN b/g. Jest też port podczerwieni wykorzystywany przez dołączonego pilota zdalnego sterowania. Niestety, jak to w produktach Apple, któreś wyjście musi być nietypowe - w MacBooku jest to gniazdo monitorowe wymagające przejściówki sprzedawanej osobno.
Ładnie i wygodnie
Wtyczka zasilacza na magnes to świetny pomysł, ale już niestandardowe wyjście wideo wymagające przejściówki nie przypadło nam do gustu. Dla wieloletniego użytkownika Windows prawdziwa przygoda zaczyna się po włączeniu komputera. Mac OS X to również okna, ale zupełnie inna filozofia oparta na eleganckiej prostocie. Interfejs urzeka urodą, a przede wszystkim okazuje się niesamowicie intuicyjny w obsłudze: będąc macowym laikiem, opanowałem system w kilkanaście minut. Właściwie jedyną rzeczą, która sprawiła mi najwięcej trudności, był sposób wyłączania aplikacji, bo przyzwyczajenie z Windows nakazywało po prostu zamykanie okna. Tymczasem Mac OS uznaje tę czynność za zamknięcie dokumentu, nie samego programu. Wyjście z aplikacji możliwe jest po wybraniu odpowiedniej opcji z menu umieszczonego na górze ekranu (owe menu rezyduje tam stale, zaś jego zawartość zmienia się zależnie od aktywnej aplikacji).
Największe zalety MacBooka kryją się jednak poza systemem. Otóż wraz z laptopem otrzymujesz pakiet bardzo przydatnych narzędzi Apple iLife '06, dzięki którym zaraz po rozpakowaniu i włączeniu komputera możesz zająć się obróbką cyfrowych mediów.
Aplikacje są o niebo lepsze od odpowiedników znanych z Windows XP, a nawet Visty - o ile w ogóle takowe znajdziesz. Użytkownik MacBooka ma do dyspozycji m.in. narzędzie iPhoto do edycji zdjęć, iDVD do tworzenia płyt DVD-Video, iWeb do projektowania witryn WWW czy GarageBand będący wielościeżkowym sekwencerem audio. Wszystkie zaskakują prostotą obsługi połączoną z wyjątkowo dużymi możliwościami. Co więcej, są doskonale ze sobą powiązane, pozwalając np. na błyskawiczne dokonanie w iPhoto zmian w zdjęciach użytych w menu filmu tworzonego w iDVD. Każda aplikacja zawiera dużo atrakcyjnych szablonów, jeśli nie zamierzasz przesadzać z kreatywnością, w ciągu kilkunastu, kilkudziesięciu minut przygotujesz świetnie prezentujące się dzieła.
Muszę przyznać, że byłem pod wrażeniem zarówno łatwości użytkowania tych narzędzi, jak i profesjonalizmu efektu końcowego. MacBook wydaje się idealny dla każdego, dla kogo liczy się szybkie, bezproblemowe osiągnięcie celu, zwłaszcza użytkownika niezbyt biegłego w komputerach.
Trochę dziegciu
Tu dotykamy najistotniejszej kwestii związanej z MacBookami: ceny sprzętu i oprogramowania. Za podobne pieniądze możesz mieć laptop o lepszej konfiguracji niż testowany model z logo Apple - z wydajnym układem graficznym i większym ekranem. Owszem, MacBook oferuje świetny system z bogatym zestawem aplikacji, ale jeśli chcesz wyjść poza standardowy pakiet, nie licz na taki wybór programów, jak do Windows. W serwisie Download.com aplikacji do Maca jest w sumie tyle, co do Windows w jednej tylko kategorii, a o grach nie ma co wspominać, bo to margines w porównaniu do rynku gier do Windows.
Oczywiście MacBook dzięki platformie Intela zyskał możliwość pracy pod kontrolą Windows (są też programy emulujące środowisko Windows w Mac OS X), lecz używanie MacBooka z systemem Microsoftu - czy to ze względu na darmowe aplikacje, czy też większy wybór gier - najzwyczajniej mija się z celem.
Laptop Apple z Mac OS X z pewnością jest atrakcyjnym, doskonale zaprojektowanym urządzeniem, które wygodą użytkowania i jakością wbudowanych aplikacji bije większość modeli z Vistą. Jeśli jednak nie ograniczysz swego spojrzenia tylko do tego, co komputer oferuje na dzień dobry po wyjęciu z pudełka, zauważysz, że potencjał tkwiący w bogactwie programów do Windows może być większą wartością.
Komentarze
Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2012 IDG Poland SA
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2012 IDG Poland SA











wydrukuj