MSPStandard.pl - IT dla małych i średnich firm - link do strony głównej
wyszukiwanie:
Podziel się opinią o serwisie

reklama

Stworzony dla firm produkcyjnych

Strefa EpicorPraca z systemem ERP nigdy nie była tak prosta i intuicyjna. Zobacz demo i sprawdź dlaczego firmy produkcyjne wolą system Epicor.
Zapraszamy do strefy »

popularne

Najczęściej czytane

więcej...

Biblioteka Wiedzy poleca

Office 365 - podręcznik użytkownika

Ta książka pokaże Ci, jak wykorzystać chmurowe przetwarzanie danych - a konkretnie Office 365 - aby robić więcej, współpracować łatwiej i działać...
pobierz »

Jak zwiększyć wydajność infrastruktury serwerowej oszczędzając czas i pieniądze? Nowoczesne rozwiązania serwerowe

Niniejszy dokument ma na celu zaprezentowanie sposobów na poprawę funkcjonowania i efektywności działania infrastruktury serwerowej w firmie lub...
pobierz »

Dlaczego warto korzystać z Office 365?

Jakie funkcje i możliwości Microsoft Office 365 decydują o tym, że warto wybrać to rozwiązanie zamiast tradycyjnego pakietu Office i rozwiązań...
pobierz »

Więcej bezpłatnych raportów w serwisie

powiększ tekst >
AKTUALNOŚCI

Kryzys nie jest ulubionym słowem polskich menedżerów

4 lutego 2009

Szymon Augustyniak
Kryzys trwale zmieni światową gospodarkę, uważają menedżerowie z 14 krajów świata. Z chóru wyłamują się polscy menedżerowie, przekonani, że kryzys potrwa krótko a potem wszystko wróci do normy.


CEO — Na zlecenie grupy BPI ośrodek badania opinii BVA przeprowadził w grudniu 2008 ankietę, w której wzięło udział 7600 menedżerów z 14 krajów, w tym z USA, Niemiec, Chin, Brazylii, Rosji, Polski.

Większość ankietowanych uważa, że kryzys zmieni zasady działania gospodarki rynkowej. Różnice pojawiają się, gdy mowa o znaczeniu i trwałości tych zmian. We Włoszech 44%, we Francji 41%, w Rosji 40%, a w Szwajcarii 39% badanych prognozuje, że obecny kryzys będzie miał trwały wpływ na zasady działania gospodarki rynkowej. Wśród polskich menedżerów taką opinię podziela tylko 23% badanych. Podobnego zdania byli ankietowani z Chin, Belgii i Finlandii.

Trwałych zmian regulacyjnych rynków finansowych spodziewają się menedżerowie szwajcarscy (51%), brytyjscy (48%) i amerykańscy (45%). Natomiast Francuzi (46%) i Włosi (38%) są w większości przekonani, że na trwałe zmienią się upodobania związane z konsumpcją. Polscy menedżerowie nie przewidują trwałych zmian także w regulacji rynków finansowych ani w praktykach i zwyczajach konsumpcji - 60% i 67% spodziewa się okresowych zmian, a 33% i 16% - trwałych.

Konsekwentnie, polscy menedżerowie nie uważają aby konieczne było silniejsze zaangażowanie państwa w walkę z kryzysem. 24% wskazują na potrzebę wzmocnienia roli państwa w gospodarce w trwały sposób. 50% uważa natomiast, że państwo powinno uaktywnić się okresowo - w celu rozwiązania obecnego kryzysu. W pozostałych krajach objętych badaniem, zwłaszcza w Brazylii (66%), Hiszpanii (52%) czy Stanach Zjednoczonych (44%) istnieje przekonanie, że w wyniku kryzysu powinna nastąpić znaczna i trwała modyfikacja roli państwa w gospodarce.

Autorzy badania zwracają uwagę na korelację pomiędzy oceną stanu własnej gospodarki z oceną wpływu kryzysu na funkcjonowanie gospodarki. 46% polskich menedżerów uznało, że Polska będzie poddana kryzysowi w takim samym stopniu, jak inne kraje, natomiast aż 36% stwierdziło, że w mniejszym. Bardziej optymistyczne były tylko Chiny (59%), Szwajcaria (48%), Brazylia (47%) i Finlandia (49%).

Wystaw ocenę:
   Średnia ocena (liczba głosów: 0)
wydrukuj wydrukuj wyslij do znajomegowyślij do znajomego

Komentarze

~Gość

  • ocena: brak oceny
  • IP: 89.74.111.228
  • 04-02-2009, 09:41

"Kryzys nie jest ulubionym słowem polskich menedżerów" - a co ci nowość, a myślałem, że każdy menedżer uwielbia to słowa. Widzę, że IDG to portal zaczyna być opiniotwórczy

intervojager

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.18.193.242
  • 04-02-2009, 13:01

50% menadżerów, któży za stałą ingerecją państwa w gospodarstwie pewnie nie wiele wie o okresie realnego socjalizmu, a nad zakupem akcji i obligacji ich przedsiębiorstw należy się mocno zastanowić-ich wartość by zależała od tego, jakie ugrupowanie polityczne w danej sytuacji sprawuje władzę. W momęcie, gdy państwo ingeruje w gospodarkę, najwięcej zyskują ci, co mają dobre układy ze sprawującymi władzę. A więc trudno wtedy mówić o "wolnym rynku" i konkurecyjności, dzięki której konsumenci mogą kupować tanio.