MSPStandard.pl - IT dla małych i średnich firm - link do strony głównej
wyszukiwanie:
Podziel się opinią o serwisie

reklama

Wizjonerski system ERP

Strefa EpicorZobacz demo i sprawdź możliwości jakie daje system zbudowany w 100% w architekturze SOA
Zapraszamy do strefy »

popularne

Najczęściej czytane

więcej...

Biblioteka Wiedzy poleca

Zarządzaj swoją firmą lepiej

Czołowe przedsiębiorstwa wybierają wszechstronną platformę wspomagającą ład korporacyjny, zarządzanie ryzykiem i dostosowywanie się do...
pobierz »

Więcej bezpłatnych raportów w serwisie

powiększ tekst >
AKTUALNOŚCI

Robimy swoje

14 listopada 2005

Jarosław Ochab
O pozycji spółki Epicor-Scala w obszarze systemów ERP oraz kondycji rynku rozwiązań wspomagających zarządzanie rozmawiamy z Piotrem Żeromskim, dyrektorem zarządzającym firmy, pełniącym jednocześnie obowiązki regionalnego dyrektora konsultingu Epicor-Scala na Europę Środkowo-Wschodnią.

ComputerworldZanim porozmawiamy o bieżących wydarzeniach proszę nam przypomnieć, na czym polegały zmiany własnościowe, jakie zaszły w firmie?

Piotr Żeromski, szef Epicor|Scala Polska   Kliknij, aby powiększyćPiotr Żeromski, szef Epicor|Scala Polska Piotr Żeromski: W IV kwartale 2003 roku pojawiły się pierwsze informacje o planowanym połączeniu spółek Scala i Epicor. Fuzja ostatecznie dokonała się w czerwcu ubiegłego roku. Większym podmiotem w tej transakcji był Epicor, który przejął akcję Scali i obecnie jesteśmy po prostu częścią Epicora.

Czyje produkty zdominowały ofertę po fuzji?

Jeśli chodzi o rozwiązania, jakie oferuje firma to produkty linii Scala są najmocniejszą gałęzią. Epicor przejmując Scalę miał 6 linii produktowych i 150 mln USD obrotu rocznie. My mieliśmy jedną (iScalę) - i około 80 mln USD przychodów. Linia iScala stała się najsilniejsza spośród oferty Epicora.

Dlaczego doszło do fuzji?

Epicor był obecny praktycznie tylko w krajach anglojęzycznych - przede wszystkim w USA, Wielkiej Brytanii, Australii. Tutaj ta marka nie była ugruntowana. Dlaczego nas przejął? Z kilku powodów. Przede wszystkim ze względu na nasz zasięg geograficzny. Pokrywaliśmy właściwie cały świat. Byliśmy również w USA, ale raczej ze względu na obsługę klientów korporacyjnych. Właściwie nie próbowaliśmy aktywnie tego rynku zawojować. Bardzo mocną pozycje mamy w Europie, także w Rosji i krajach Azji i Pacyfiku. To, co stanowi jedną z największych atutów Scali, to dopasowanie do potrzeb lokalnych rynków. Nie chodzi tu o wersje językowe, tylko np. zgodność z wymogami lokalnego prawodawstwa.

Analizując Wasze wyniki z 2004 roku - mieliście ponownie ok. 17 mln zł przychodu...

Nasze wyniki są ściśle powiązane z kursem dolara. W 2004 roku nasze przychody mierzone w USD wzrosły o 18% w porównaniu do poprzedniego roku. Proszę zwrócić uwagę, jaki był kurs dolara na początku 2003 r. a jaki na koniec 2004. Dolar spadł o ponad 20%, a tym samym nasze wyniki przeliczane na złotówki nie wykazywały wzrostu, choć w istocie był on dosyć znaczny. Ten sam problem mieli wszyscy dostawcy, których cennik jest w USD, nie wyłączając Oracla, który w Polsce podawał wyniki w złotówkach i dolarach, aby pokazać realny wzrost przychodów.

Kursy to jedna sprawa, ale gdzie się podział efekt synergii?

Efekt synergii jest dobrze widoczny, kiedy spojrzy się na wyniki całej korporacji. Od momentu połączenia kwartalne raport finansowe świetnie pokazują, iż 1+1 dało 3. Przychody wygenerowane przez oba podmioty juz po połączeniu są większe niż suma przychodów, jakie generowały Epicor i Scala przed fuzją. Jeśli zaś idzie o wyniki lokalnego biura to trudno było się spodziewać, że z dnia na dzień te przychody nam eksplodują z tego powodu, że połączyliśmy się z Epicorem. Dopiero teraz zaczynamy widzieć pozytywne efekty, jeśli chodzi o nowe produkty, które pojawiają się w naszej ofercie. Tak naprawdę dotychczas cały czas sprzedawaliśmy Scalę i na polskim rynku w zasadzie nic się nie zmieniło. Od września mamy natomiast kilka nowych produktów Epicora, które są już zintegrowane z iScalą. Dzięki nim wchodzimy na nowe obszary rynku. Jedynym z takich produktów jest Epicor for Service Enterpises (E4SE), skierowany do firm konsultingowych. Jest to połączenie czegoś, co oferuje MS Project i tego, co zapewnia nasze zarządzanie projektami. MS Project służy tak naprawdę tylko do planowania zasobów, ale nie pozwala w pełni aktywnie śledzić kosztów, fakturowania, zyskowności itd., czyli całej "drugiej strony" związanej z projektem lub równolegle prowadzonymi kilkoma projektami. E4SE to unikalne rozwiązanie na rynku. Wiemy o tym dobrze gdyż jeszcze przed połączeniem z Epicorem sami na własne potrzeby czegoś takiego szukaliśmy. W Stanach Zjednoczonych E4SE dostępny jest od półtora roku i bardzo dobrze się sprzedaje. Takiego rozwiązania potrzebują właściwie wszystkie firmy konsultingowe, które muszą aktywnie planować zasoby ludzkie do pracy. To rozwiazanie kupił od nas nawet jeden z większych dostawców ERP aby zarzadzać swoimi konsultantami w kilku krajach.


Wystaw ocenę:
   Średnia ocena (liczba głosów: 1)
wydrukuj wydrukuj wyslij do znajomegowyślij do znajomego

Komentarze

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...